Księga gości

14:50 2014-01-30
miasto: Grudziądz
e-mail: dosielek@gmail.com
Powstańczy biogram zmarłego dzisiaj gen. Stefana Starby-Bałuka. Stefan Klemens Bałuk W 1933 r. zdał maturę w Rakowicach pod Krakowem, po czym wstąpił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu, z której po odbyciu trzymiesięcznego kursu został przedterminowo zwolniony ze względów zdrowotnych. Absolwent Szkoły Nauk Politycznych w Warszawie. W chwili wybuchu II wojny światowej był studentem III roku Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. 6.09.1939 r. zgłosił się ochotniczo do Kadry 9. Batalionu Pancernego w Lublinie, przekształconego w Ośrodek Zapasowy Broni Pancernej Nr 2. Z jednostką wycofywał się na Wschód. Podczas próby ewakuacji na Węgry został ujęty przez oddział sowiecki, po czym zwolniony; kolejny raz ujęty w Worochcie, zdołał uciec i następnie przez Węgry, Rumunię i Bejrut przedostać się do Francji, gdzie dotarł 20 grudnia 1939 r. Po przybyciu do Francji wcielony do formowanej 10. Brygady Kawalerii Pancernej płk. Maczka, następnie skierowany do 10. pułku strzelców konnych (10. psk). Po klęsce Francji, w czerwcu 1940 r. ewakuowany do Wielkiej Brytanii, gdzie służył początkowo w 10. BKPanc. szkolącej się w Szkocji, po czym w maju 1942 r. wyraził chęć walki w okupowanej Polsce i został skierowany na szkolenie wywiadowczo-dywersyjne "cichociemnych" w szkole wywiadu w Glasgow. Zaprzysiężony na rotę Armii Krajowej 29.12.1942 r. Dwukrotnie, w grudniu 1943 i styczniu 1944 r. podejmowano próby przerzucenia go z bazy we Włoszech do Polski, lecz z powodu uszkodzenia maszyny, a następnie mgły, samoloty powracały do włoskiej bazy. W końcu, nocą z 9 na 10 kwietnia 1944 r. został pomyślnie zrzucony na spadochronie do Polski, w składzie XXXIX ekipy skaczącej ramach operacji lotniczej "Weller 2". Zrzut przyjęła placówka odbiorcza "Imbryk", położona na 15 km na północny zachód od Tłuszcza, (w ekipie skakał m.in mjr Tadeusz Runge "Osa" - w Powstaniu dowódca batalionu "Czata 49"). Z chwilą skoku awansowany do stopnia podporucznika. Po krótkiej aklimatyzacji w okupowanej Warszawie został skierowany do pracowni fotograficznej Wydziału Legalizacji i Techniki Oddziału II Komendy Głównej Armii Krajowej ("198", "C-8", "Wd-68", "218", "Agaton"), kierowanego przez por. cc "Agatona" (Stanisław Jankowski). W lipcu 1944 r. wykonał serię kilkudziesięciu zdjęć umocnień strategicznych obiektów niemieckich w Warszawie, które o godzinie "W" miały zostać zaatakowane przez powstańców. Dokumentował także życie codzienne okupowanej stolicy oraz rabunek dóbr kultury polskiej (seria zdjęć wykonana z ukrycia przed Zachętą). W Powstaniu Warszawskim Oddział Komenda Główna Armii Krajowej - Oddział II - Batalion Specjalny - pluton "Agaton", od 2.08.1944 - zgrupowanie "Radosław" - batalion "Pięść" - 2. kompania (ostatecznie nie sformowana) - pluton "Agaton". Na Starym Mieście oficer w dyspozycji Szefa II Oddziału KG AK. Od 8.09.1944 r. w Śródmieściu Południe - oficer plutonu osłony Komendy Głównej Armii Krajowej "Łącz 59". Szlak bojowy Wola - Śródmieście - Wola - Stare Miasto - Żoliborz - Kampinos - Żoliborz - kanały - Stare Miasto - kanały - Śródmieście Północ - Śródmieście Południe. Od koncentracji przed godziną "W" na Cmentarzu Ewangelickim na Woli utrwalał na dziesiątkach zdjęć przebieg Powstania Warszawskiego. Jego laboratorium fotograficzne mieściło się w kamienicy przy ul. Chłodnej 20. Uczestniczył w kilku śmiałych wypadach w celu nawiązania łączności pomiędzy odciętymi od siebie rejonami walk, m.in. w nocy 13/14.08.1944 r. z patrolem "Agatona" przedarł się przez pozycje niemieckie pomiędzy Stawkami a kompleksem Dworca Gdańskiego. Dotarł na Żoliborz, dostarczając kwarce do radiostacji płk. "Żywiciela", po czym następnej nocy 14/15.08.1944 r. przeszedł z "Agatonem" do Puszczy Kampinoskiej, docierając do stacjonujących tam oddziałów Grupy "Kampinos", z którymi następnego dnia powrócił na Żoliborz. Brał udział w natarciu na Dworzec Gdański 21/22.08.1944 r. Po nieudanej akcji powrócił kanałami na Stare Miasto, skąd 27.08.44 r. przeszedł do Śródmieścia - ponownie kanałami - z meldunkiem dowódcy Grupy "Północ" płk. "Wachnowskiego" (Karol Ziemski) do gen. "Bora" (Tadeusz Komorowski), za co został odznaczony przez niego Orderem Virtuti Militari V klasy. Powstanie zakończył w stopniu porucznika. Losy po Powstaniu Niewola niemiecka - jeniec Oflagu II D Gross-Born. Z obozu uciekł 27.01.1945 r. i w lutym powrócił do Warszawy Numer jeniecki 101707 Działalność po rozwiązaniu Armii Krajowej Po dotarciu do Warszawy powrócił do działalności konspiracyjnej. Był kierownikiem Wydziału Legalizacji "Agaton 2", w której, tak jak w latach okupacji niemieckiej, zajmował się wytwarzaniem fałszywych dokumentów dla żołnierzy działających w tzw. "drugiej konspiracji", lub organizacji "Nie". Losy po wojnie Aresztowany przez UB 1.11.1945 r., osadzony na Mokotowie, po czym skazany na 2,5 roku więzienia za uczestnictwo w Armii Krajowej. Zwolniony z więzienia na mocy amnestii w 1947 r. Początkowo pracował jako taksówkarz, po czym w 1950 r. rozpoczął pracę fotografika. Od 1952 r. zatrudniony w Dziale Serwisu Centralnej Agencji Fotograficznej. W latach późniejszych prowadził także aktywną działalność kombatancką. W 1972 r. przeszedł na emeryturę. Autor wielu wystaw, albumów historycznych i krajoznawczych. Był współautorem pierwszego albumu ukazującego Powstanie Warszawskie - "Miasto nieujarzmione", wyd. Warszawa - 1957. Opublikował też swoje wspomnienia: "Byłem cichociemnym... (wspomnienia z lat 1939-1947)", Warszawa - 2007. Współautor kilkunastu albumów ukazujących polski czyn zbrojny w latach II wojny światowej. Właściciel bardzo bogatego archiwum fotograficznego. Był inicjatorem i przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika AK. W 2008 r. fragmenty jego wspomnień pojawiły się w dokumencie fabularyzowanym "My, cichociemni. Głosy żyjących" w reżyserii Pawła Kędzierskiego, z którym pracował też przy scenariuszu. Odznaczenia Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari (1944), Krzyż Walecznych (dwukrotnie - 15 i 23 sierpnia 1944), Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (2004), Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski (2000), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Armii Krajowej, Warszawski Krzyż Powstańczy Awanse W stanie spoczynku awansowany na kolejne stopnie oficerskie - w 1999 r. na podpułkownika; 10.11. 2006 r. na generała brygady. http://www.1944.pl/historia/powstancze-biogramy/Stefan_Baluk
Dorota Tadajewska-Sysko
21:34 2013-12-22
miasto: Olsztyn Polska
e-mail: joannaxxxanarchia@g.pl
Witam, poszukuję jakichkolwiek informacji na temat mojego dziadka Jana Bulika urodzonego 1 IV 1915 roku. Był kawalerzystą, a jedyną pamiątką jaka pozostała mi po nim jest fotografia "Pamiątka Służby Wojskowej" z Centrum Wyszkolenia Kawalerii. Wiem, że urodził się we wsi Postoliska i bardzo chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o nim. Jeżeli administracja cwk.grudziadz.pl posiada jakiekolwiek informacje na jego temat - w którym pułku służył, jakie były drogi jego podróży z czasów kawalerii byłabym niezmiernie wdzięczna za każdą, jakąkolwiek informację.
Joanna Taborska
12:25 2013-06-04
miasto: ŁÓDZ POLSKA
e-mail: slawder@interia.pl
witam serdecznie pełen szacunku do Państwa zwracam się o pomoc w poszukiwaniu wiadomości na temat mojego dziadka Franciszka Konopa ur12,01,1916w Byszewie odbywającego najpierw służbę wojskową i walczącego póżniej w kampanii wrześniowej na linii PŁOCK GRUDZIĄDZ GARWOLIN MODLIN(wiadomośc z niemieckiego arch.) pozdrawiam i czekam na wieści
SŁAWEK DEREDAS
22:54 2013-02-12
miasto: Warszawa - Polska
e-mail: piwo_@op.pl
Witam i gorąco, gorąco i serdecznie dziękuję za stworzenie tej strony. Miałem to nieszczęście, że zamiast urodzić się przed wojną i trafić do CWK, trafiłem w stanie wojennym do OSSK w Grudziądzu. W styczniu 1981 roku w dawnych koszarach kawalerii stacjonowali kursanci, również plutonowi i sierżanci LWP, wstrętne komuchy, które czepiały się naszych zwężanych nieregulaminowo spodni moro. W dawnych stajniach zamiast koni stały zrujnowane wiekiem stary, zisy i ziły. Pamiętam, że kiedyś szwędając się wieczorem po ośrodku trafiłem do jednej z nich, podziwiałem i głaskałem dłonią betonowe żłoby umieszczone w ścianach garaży. W plutonie ochrony byli sami górale więc w wolnych chwilach grali w hokeja, kiedyś udało mi się nawet dołączyć do nich (w moro i łyżwach z wypożyczalni...:) Dowódca OSSK w randze generała był strasznie niski i strasznie gruby, ale raz w tygodniu urządzał apele z orkiestrą i defiladą...:) Podpowiadam... Wspaniałą mowę do promowanych oficerów wygłoszoną przez Wieniawę w CWK można w całości poznać w - Ułani, ułani, ś.p. Grzegorza Cydzika (str.16) pozdrawiam Piotr Wojciechowski kpr rez. jeździec amator
Piotr Wojciechowski
14:17 2012-12-07
miasto: Kraków
e-mail: kantorowski@gmail.com
Koń jak transport w XXI w. to sprawa wydziału kawalerii, ale nowoczesne uzbrojenie tego kawalerzysty stanowi broń wyborową. Szkoląc żołnierzy kompanii rozpoznawczej z 25 BKPow. stosowaliśmy standardowe uzbrojenie pododdziału i pododdziałów wspierających oraz specjalnych. Uważamy, że jest możliwe ponowne użycie konia i psa służbowego do działań militarnych, operacji specjalnych oraz porządkowych... Czekamy na Lobbing kawalerzystów i środowisk kawaleryjskich a także sfer politycznych o zrozumienie ekonomiczne czy przychylność
Jarosław Kantorowski
10:48 2012-11-02
miasto: Żywiec
e-mail: ladort@poczta.onet.pl
Poszukuję kontaktu z rodzina z Grudziądza
Mariusz Ładoś
21:42 2012-09-06
miasto: Szklarka P.
e-mail: beond@op.pl
Kiedyś czytałem wspaniałą mowę do promowanych oficerów wygłoszoną przez Wieniawę w CWK. Pilnie chcę wykorzystać ten tekst - ku chwale II Rzeczypospolitej. Czy ktoś może mi pomóc w zlokalizowaniu tego mistrzowskiego przemówienia oraz ewentualnie przesłanie jego treści? Z góry dziękuję serdecznie.
Michał Prymka
14:20 2012-02-06
miasto: CHOJNICE
e-mail: zbila.daga@inteia.pl
JESTEM POEŁEN PODZIWU DLA SENIORA RODU ŁAWRYNOWICZÓW- PŁK. ANTONIEGO ŁAWRYNOWICZA (STRYJA ) . POZDRAWIAM . ZBIGNIEW ŁAWRYNOWICZ
Zbigniew Ławrynowicz
06:01 2011-11-06
miasto: Mississauga Canada
e-mail: exceltecdentallab@rogers.com
Drogi Emilu, I lost contact with You, but always will remember those moments when you were given me the strength, hope and helping hand when everybody else seems to be not caring,politely said...Whish to be in touch...all the best to You and Marynia. I missed Zimbabwe terribly... Yours always faithfull - C.
Cezary Czerniawski
16:54 2011-10-09
miasto: Sydney, Australia
e-mail: unimatrix_mlm@hotmail.com
Wspaniala strona, pozdrowienia. Niech zyje Polska.
Marcin Mickiewicz